
Jakoś tak się ostatnio składa, że niedziela oznacza grillowanie. Nie powiem żeby nam to nie odpowiadało, bo przy okazji kucharzenia można pogadać z ludźmi, a dzieci spędzają czas na powietrzu. Nie inaczej było i w ubiegłą niedzielę. Tym razem nie robiliśmy nic nowego, jako danie główne, bo zadowoliliśmy się sprawdzonymi kaszankami z sosem barbecue i jabłkiem. W to miejsce postanowiliśmy zrobić nowy deser. Kategoria dosyć wąska przy grillu, ale tak podane banany mogłyby w niej być jedyne i już warto by się zainteresować. Spróbujcie koniecznie, bo przygotowanie to 10 minut roboty, a smakowały wszystkim.



