
Macie czasami problemy z ciastami? Problemy, w sensie trudności z przygotowaniem ich tak, żeby to się w efekcie nadawało do zjedzenia? Agnieszce się to raczej nie zdarza, ale mamy taką koleżankę, która potrafi schrzanić nawet najprostszą szarlotkę (z litości nie wspomnę imienia:)) To jej dedykujemy przepis na to ciasto... jest jeszcze prostsze niż cokolwiek co do tej pory przygotowywaliśmy, więc może tym razem jej się uda.






