wtorek, 10 lipca 2012

Nalewka z czerwonej porzeczki


   Ogród Babci powoli wyrasta na głównego dostawcę owoców do naszej kuchni. Z porzeczek, z których jakiś czas temu powstało to ciasto, udało się też wyprodukować półtorej butelki nalewki porzeczkowej. Opisujemy ją już teraz, chociaż jeszcze nikt jej nie próbował, bo przepis jest oczywisty i sprawdzony. A za dwa miesiące, kiedy będzie z grubsza gotowa, o porzeczkach będziemy już tylko śnili...

   Robimy w domu nalewki od dłuższego czasu, ale ten rok będzie zapewne rekordowy (z różnych powodów). Uczciwie jednak należy powiedzieć, że żadne owoce nie dają tak intensywnej czerwieni jak czerwone porzeczki właśnie. Ta nalewka przed klarowaniem jest tak piękna, jak niektóre nigdy.

Potrzebne będzie:
  • czerwonych porzeczek tyle, żeby po wyciśnięciu powstał litr soku
  • pół kilograma cukru
  • pół litra wody
  • litr spirytusu
   Z porzeczek wyciskamy sok i odstawiamy go na noc. Rano przecieramy go przez sito wyłożone gazą. W wodzie rozpuszczamy cukier, zagotowujemy i wyszumowujemy. Po ostudzeniu syrop mieszamy z sokiem i litrem spirytusu. Odstawiamy na dwa miesiące, a potem sączymy przez bibułę filtracyjną i już można spijać. 
   Warto poczekać... wierzcie mi...

Przy garach: Tomasz
Pstrykała: Aga





8 komentarzy:

  1. Mmmmm... porzeczkowa nalewka. Rzeczywiście warto poczekać.
    Kolor rzeczywiście piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że tylko tyle jej wyszło... miałem nadzieję na więcej...

      Usuń
    2. dlaczego czesciowo zrobila sie galaretka? ja pomieszalam z sokiem ,zgodnie z przepisem.

      Usuń
    3. Mi też się jej trochę zrobiło. Nie pisałem o tym, bo problem był niewielki, zlałem po prostu znad tej galaretki (bo ona po jakimś czasie opada na dno), a ją schłodziłem i zjadłem jak sorbet :) Myślę, że ten problem można by ominąć, gdyby przed dodaniem alkoholu zagotować, wyszumować, a potem ostudzić sok. Nie sprawdziłem, bo robiłem tylko jedną porcję, więc mądrzę się trochę na wyrost...

      Usuń
    4. Witam
      w ubjeglym roku zrobilam z porzeczki zamrozenej i musze powiedziec ze sie udala.
      W tym roku nie mialam zbyt duzo owocu ale tak mi przypadla do smaku, jest delikatna ma piekny kolorek i jest pyszna.

      Usuń
  2. a z czarnej też tak się robi?

    OdpowiedzUsuń