
Pogoda taka, że chyba jedynym akceptowalnym posiłkiem pozostaje chłodnik. Jagód jeszcze nie mamy dosyć (nie wiem, czy kiedykolwiek będziemy mieli) więc dzisiaj zrobimy chłodnik właśnie z nich.
Potrzebne będzie:
- pół kilograma jagód
- 370 ml. wody
- 4 goździki
- 3 łyżki brązowego cukru
- łyżka cukru waniliowego
- 120 ml. mleka
- 2 łyżki soku z cytryny
- szczypta cynamonu
- 300 ml. jogurtu naturalnego
Przygotowanie jest banalnie proste. Umyte jagody wrzucamy do garnka, zalewamy woda i gotujemy do miękkości na małym ogniu (jakieś 5 minut). Studzimy i przecieramy przez sito. Wlewamy mleko, dodajemy cynamon i sok z cytryny. Porządnie chłodzimy i wlewamy jogurt naturalny. Podajemy z drobnym makaronem.
Przy garach: Aga
Pstrykała: Aga
Pobadają mi się zdjęcia:)
OdpowiedzUsuńDziękuję bardzo :)
Usuńo tak zdjecia extra:) przepis rowniez:)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Uwielbiam zupy z jagód - nieważne, czy ciepłe, czy zimne :)
OdpowiedzUsuńta zupa jest jednak lepsza w wersji chłodniejszej...jak to chłodnik :)
UsuńPyszny, ja dzisiaj zrobiłam ogórkowy ale jagodowy tez bardzo lubię:)
OdpowiedzUsuńnam też smakował i pewnie na ogórkowy chłodnik też przyjdzie czas
Usuńpyszne i jakie zdrowe!
OdpowiedzUsuńświetne zdjęcia a chłodnik zapowiada się pysznie :)
OdpowiedzUsuńA perfect summer soup! Fresh and delightful!
OdpowiedzUsuńYou're perfectly right :)
UsuńBardzo podobają mi się zdjęcia i piękny kolor chłodnika.
OdpowiedzUsuńDla mnie owocowa zupa nie może stanowić prawdziwego obiadu (bo nie),
ale Twój przepis brzmi jak idealny deser :)
Dzięki za miłe słowa. Tomasz też tak ma i zawsze jak na obiad jemy zupę owocową albo naleśniki z owocami to pyta się "gdzie obiad?" :)
Usuń