piątek, 9 listopada 2012

Klasyczny tort czekoladowy



to

   Przedwczoraj po powrocie z pracy, w domu przywitał mnie intensywny zapach czekolady. Agnieszka zwykle piecze w weekendy, ale tym razem postanowiła walczyć z jesienną deprechą również w środku tygodnia. W sumie nie mam nic przeciwko temu.




   Powstało w efekcie pyszne ciasto, a właściwie tort czekoladowy. Oryginalny przepis znaleźliśmy tutaj, ale przeszedł dosyć poważny tuning. Jak zwykle zmniejszyliśmy ilość cukru o niemal połowę (co, po raz kolejny, okazało się dobrym pomysłem, bo tort wyszedł wystarczająco słodki i trudno nam sobie wyobrazić, że byłby równie smaczny gdyby podwoić ilość cukru), zmodyfikowaliśmy też ilość i rodzaje śmietany. 
   Do wyprodukowania takiego tortu będą potrzebne dwie tortownice o średnicy 20-21 cm. W ekstremalnych warunkach wystarczy jedna, ale wtedy pieczenie potrwa dwa razy dłużej, bo będziemy potrzebować dwóch blatów.
   Oprócz opisanych wyżej przyborów...

Potrzebne będzie:
na ciasto:

  • 225 gramów mąki
  • 250 gramów cukru
  • 85 gramów kakao
  • 1,5 łyżeczki proszki do pieczenia
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
  • łyżeczka soli
  • 3 jajka
  • 200 gramów śmietany kremówki (36%)
  • 120 gramów śmietany 18%
  • 150 gramów roztopionego masła
  • 225 ml. świeżo zaparzonej, gorącej kawy

na masę:

  • 350 gramów czekolady (my daliśmy 2,5 tabliczki gorzkiej i 1 mleczną)
  • 450 ogrzanego do temperatury pokojowej masła
  • 150\ przesianego cukru pudru
   Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni Celsjusza; tortownice smarujemy masłem, dno wykładamy papierem do pieczenia i papier jako taki również smarujemy masłem. Na koniec wszystko posypujemy mąką.
   Suche składniki ciasta przesiewamy i mieszamy w misie. W osobnej misce przez minutę miksujemy jajka, dodajemy śmietany, roztopione masło (lekko przestudzone) i mieszamy dopóki się wszystko połączy. Następnie masę wlewamy do składników suchych i miksujemy do połączenia składników. Na koniec wlewamy gorącą kawę i znowu mieszamy. Dzielimy masę na oko na pół i wlewamy do foremek. Pieczemy około 45 minut do suchego patyczka.
   Masę przygotowujemy najpierw roztapiając czekoladę, masło wrzucamy do misy i miksujemy je dopóki nie będzie puszyste, dodajemy stopniowo cukier cały czas miksując. Potem stopniowo dodajemy ostudzoną czekoladę i miksujemy do połączenia składników na średnich obrotach miksera. 
   Po wystudzeniu wyjmujemy upieczone blaty, prekłądamy je masą czekoladową. Nakładamy ją również na boki i wierzch i całość posypujemy startą na drobnych oczkach tarki czekoladą. Wkładamy do lodówki na godzinę i już. Warto przed podaniem na stół, wyjąć tort na jakieś 15 minut z lodówki. Łatwiej się go wtedy kroi, a przede wszystkim lepiej smakuje gdy nie jest taki zimny.

Przy garach: Aga
Pstrykała: Aga








20 komentarzy:

  1. Wygląda wyjątkowo smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tylko wygląda smacznie... równie smacznie smakuje :)

      Usuń
  2. Czekolada w walce z depresja zawsze dziala, podobnie jak pieczenie :) Wyglada wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  3. Dopisuje się to Maggie. Wygląda cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki...i w jakiś cudowny, szybki sposób znika

      Usuń
  4. Obłęd... Totalny obłęd !!!

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo podobny do tego, który robiłam ostatnio. domyślam się, że te było równie pyszne :)
    pięknie prezentuje się na Twoich zdjęciach, szczególnie polewa, którą chętnie bym ociupinkę skubnęła palcem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam torty czekoladowe! Aż ślinka cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Coś dla mnie - przydałby się choć kawałek na jesienną nostalgię :)Gratuluję ciekawego bloga. Pierwszy raz komentuję, ale odwiedzam często. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To fajnie, że się przełamałaś :) teraz powinno pójść już łatwiej ;)

      Usuń
  8. Kochani, w sobote beda urodziny mojej còrki i obiecalam zrobic tort czekoladowy....Mam straszna ochote na ten wlasnie, zastanawiam sie tylko dlaczego do ciasta dodaje sie tyle tluszczu: smietanka,smietana i maslo. Zawsze robilam ciasto biszkoptowe ale zaczyna juz byc nudne :) To Wasze jest bardzo ciekawe....Pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to wcale nie jest tak dużo, na taką ilość ciasta...nie zmieniaj proporcji, bo są naprawdę dobre...tort jest pyszny, nie za słodki, wilgotny,mocno czekoladowy...jeżeli chcesz, możesz dodać mniej cukru pudru do masy...na pewno będzie Wam smakował...ja tez go zrobię na urodziny Zosi, bo czujemy niedosyt po pierwszym...koniecznie daj znać jak wrażenia i wszystkiego najlepszego dla Jubilatki...pozdrawiamy

      Usuń
  9. bardzo dziekuje za odpowiedz :) jeszcze tylko jedno pytanie: zamiast masy z masla chcialabym zrobic ganache z czekolady i smietanki, czy to dobry pomysl? u mnie w domu jakos nie przepadamy za kremami maslanymi....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że to bardzo kiepski pomysł, bo potrzebujesz masy a nie polewy...chyba, że ją lekko schłodzisz i ubijesz na puszysty krem (spróbuj na swoją odpowiedzialność)...ja Ci jednak polecam tą masę...wszystko się fajnie komponuje i jest naprawdę smaczne

      Usuń