Nie dorobiliśmy się ciągle maszynki do lodów, więc musimy sobie radzić inaczej. Nie, żebyśmy się jakoś specjalnie żalili z tego powodu, ale potencjalnych sponsorów zapraszamy :).
Sporo się ostatnio takich słoikowych propozycji pojawiło, więc my również dorzucimy swoje trzy grosze. Wykorzystaliśmy przy tej okazji granolę, na którą przepis pojawił się na blogu jakiś czas temu (tutaj).
Niby zima się skończyła i można byłoby trochę przystopować z zajadaniem się czekoladą, ale po co? Przecież wszyscy chyba czekoladę lubią, a przy okazji tego przepisu na brownie, można się nią nacieszyć po stokroć.
Pogoda wreszcie się wyklarowała, więc nawet nam nie zawsze chce się stać godzinami przy garach. Jeśli macie lepszy pomysł na popołudnie, to takie rigatoni, zostawi Wam na jego realizację odpowiednio dużo czasu. My w pół godzinki obiad, a potem na rower...